sobota, 30 marca 2013

Trzy.

Nie wiem czy będę potrafiła.
Zajebisty dzien, nie ma co.
Neji w anime, jako jedna z głównych postaci. Zepsuty dzień. Dlaczego oni, twórcy, wiedzą że kiedy ja wiem o jego śmierci muszą mi to robić i pokazywać go w najwspanialszym świetle. Cały ten świat jest brutalny.
Niby istnieje dobro, ale gdzie ono jest? W kim? Czy Bóg mi kiedyś odpowie, jak żyć? Dlaczego ja nie mogę być dojrzała, tylko muszę sie jarać, jak zobaczę go w komputerze, muszę się przejmować moimi wyborami i słowami, które zawsze po czasie wydają mi się beznadziejne, czemu nigdy nie uszczęśliwiam innych, tylko sama w samotności użalam się nad ich życiem i nie chcę dokonać złych wyborów?
Nikt nie zna odpowiedzi.
Nie warto marzyć. Zawsze przed spełnieniem marzenia staniesz przed wyborem, który cię zniszczy.
To moje życie. Słucham w kit smutnego sd z N, piszę tego posta, jakby miało mi coś to pomóc, gapię się i próbuję nie płakać. Kiedyś dostanę schizy przez te emocje. Pewnego dnia będę sama w mieszkaniu i będę się tarzać po podłodze. Z histerii, bo dostanę ataku. Ciekawe, czy sąsiedzi wezwą karetkę. Fajnie by było choć raz mieć przygodę i trafić do szpitala.
Może mi pomogą?
Nie jadę na pieprzony koncert. Pozdrówcie ode mnie Demi.
I tak już umieram od środka.
Xoxo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz