niedziela, 31 marca 2013

sobota, 30 marca 2013

Trzy.

Nie wiem czy będę potrafiła.
Zajebisty dzien, nie ma co.
Neji w anime, jako jedna z głównych postaci. Zepsuty dzień. Dlaczego oni, twórcy, wiedzą że kiedy ja wiem o jego śmierci muszą mi to robić i pokazywać go w najwspanialszym świetle. Cały ten świat jest brutalny.
Niby istnieje dobro, ale gdzie ono jest? W kim? Czy Bóg mi kiedyś odpowie, jak żyć? Dlaczego ja nie mogę być dojrzała, tylko muszę sie jarać, jak zobaczę go w komputerze, muszę się przejmować moimi wyborami i słowami, które zawsze po czasie wydają mi się beznadziejne, czemu nigdy nie uszczęśliwiam innych, tylko sama w samotności użalam się nad ich życiem i nie chcę dokonać złych wyborów?
Nikt nie zna odpowiedzi.
Nie warto marzyć. Zawsze przed spełnieniem marzenia staniesz przed wyborem, który cię zniszczy.
To moje życie. Słucham w kit smutnego sd z N, piszę tego posta, jakby miało mi coś to pomóc, gapię się i próbuję nie płakać. Kiedyś dostanę schizy przez te emocje. Pewnego dnia będę sama w mieszkaniu i będę się tarzać po podłodze. Z histerii, bo dostanę ataku. Ciekawe, czy sąsiedzi wezwą karetkę. Fajnie by było choć raz mieć przygodę i trafić do szpitala.
Może mi pomogą?
Nie jadę na pieprzony koncert. Pozdrówcie ode mnie Demi.
I tak już umieram od środka.
Xoxo

środa, 27 marca 2013

DWA, czyli Sokrates jest do dupy

UGGGGGRHH.

Mówię wam, niech was Bóg w swej opiece trzyma i nie pozwala mieć wam żadnych wad kręgosłupa, wzroku, bioder, byście nie musieli się tłuc po tych supcio specjalistach w szpitalach, bo ja właśnie przyszłam z jednego.

TRZY MIESIĄCE CZEKAŁAM NA WIZYTĘ U ORTOPEDY ŻEBY SIĘ DOWIEDZIEĆ, ŻE NIE JEST SPECJALISTĄ W MOIM PRZYPADKU.

Teraz idę chyba do plastycznego. Cytując true belieberkę - padakaaa!

A hm, słucham Biebera. Padło mi na główkę chyba, ale chyba go lubię. Kocham tylko jednego <33333333 <lol2>
Serio, starego Biebera lubię. Nie mam nic do jego fanów. A miło tworzyć wspólnotę z kimś, kto ci pomoże sprowadzić twojego idola do Polski!

Demi Lovato forever.

I was born a human, I will die a Lovatic :)

niedziela, 24 marca 2013

Jeden - nie ma słowa tegować!

Co ja robię, ooooo, co ja robię.

Bonjour... (jak jest dzień dobry wam... bonjour vous???)

Dlaczego radiolovepeeta... bo kocham Peetę! Peetę Mellarka vel Josha Hutchersona, no i po długiej bezsennej nocy wymarzyłam sobie, żeby ten blog przetrwał burze wszelakie, tornada, tsunami, Bóg-Jeden-Wie-Co-Jeszcze i bym pewnego deszczowego ranka odpaliła laptopa, posłuchała "All night long" Demi Lovato (fit Missy Elliot  i Timbaland) i zawołała Josha z kuchni "Ej, Josh, chodź zobacz, jak za tobą szalałam jak byłam gupia szesnastolatka!"

Dość tych żartów.
Spadam do kościoła.
BIERZMOWANIE MNIE WYKOŃCZY. 19 KWIETNIA WYJDĘ Z KOŚCIOŁA ŚWIĘTA!